proszę przeczytać artykuł o oszuście w Dzienniku zachodnim, jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości.
http://www.polskatimes.pl/dziennikzacho ... ,id,t.htmlzacytuję ku przestrodze osób zastanawiających się nad wpłaceniem 5% - fragmenty artykułu:
"Bamidele Duro P., obywatel Nigerii, wielokrotny oszust, który pięć lat temu po naszych artykułach demaskujących jego machlojki trafił do aresztu, znów naciąga ludzi."...
..."W maju tego roku Bamidele Duro P., po wyjściu z więzienia, zaczął oszukiwać ludzi na kredytach. Postanowił jednak opuścić Śląsk, bo tu jest spalony. Swoją firmę teraz prowadzi w Poznaniu, ale i tam go znaleźliśmy. Tym razem pod szyldem Infinity Polski Dom Kredytowy proponuje klientom w całym kraju szybkie pożyczki i kredyty. Pobiera wysokie opłaty (nawet do 5000 zł), po czym żąda dokumentów, których klient nie jest w stanie dostarczyć. Opłatę wstępną zatrzymuje. Nigeryjczyka ma już na oku policja. - Zgłosili się do nas pierwsi pokrzywdzeni. Umowy są dla nich niekorzystne. Postępowanie sprawdzające już trwa - mówi prok. Izabela Pilarczyk z Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald."...
..."Bamidele Duro P., prezes firmy, ma na sumieniu próbę gwałtu, oszustwa, wyłudzenie mienia, a nawet groźby pozbawienia życia. Za kratkami spędził kilka lat, ale to nie powstrzymuje go od ponownego łamania prawa. "...
"Podinsp. Andrzej Borowiak, rzecznik KWP w Poznaniu sprawę zna doskonale.
- Dwóch pokrzywdzonych zgłosiło się na jeden z naszych komisariatów. Chcieli pożyczki, a stracili pieniądze. To żerowanie na ludzkiej naiwności - podkreśla Borowiak.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Poznań-Grunwald. - Przesłuchujemy świadków, analizujemy dokumenty. Na tym etapie jest jednak za wcześnie na ujawnianie szczegółów - mówi prok. Izabela Pilarczyk. "
cytaty za Dziennik-Zachodni 3 września 2009 z artykułu Pani Aldony Minorczyk-Cichy i Łukasza Cieśla
Bardzo dobrze, że rusza się coś w sprawie oszustw na 5%, trzeba zainteresować naszych parlamentarzystów aby poza walką po-pis'ali się naprawą i łataniem luk w przepisach.
Szanowni Państwo! z doświadczenia osób pracujących na naszej infolinii wiemy, że dzwonią Państwo do nas z informacjami, że macie przyznany "kredyt" (w tej czy jednej z kilku innych firm uczestniczących w tym oszukańczym procederze), musicie wpłacić 5% i macie wątpliwości, prosicie o radę... niestety wiele osób, którym tłumaczymy mechanizm oszustwa marnując jednak nasz czas, gdyż rozmowa taka nie daje nam żadnego dochodu a o skuteczności jej po kilkunastu dniach przekonujemy się z przykrością, gdy te same osoby dzwonią ponownie ale już czasami z płaczem.. "proszę, pomóżcie, jednak wpłaciłam... potrzebowałam tych pieniędzy.. myślałam, że mi się uda bo ci pracownicy byli tacy przekonujący..". W związku z powyższym opadają ręce i mamy nadzieję, że przez takie artykuły jak ten w Dzienniku Zachodnim i inne ukazujące się coraz częściej, uda się zwrócić uwagę szczególnie tej części klientów z problemami w BIK, że
CUDÓW NIE MA I NIE BĘDZIE.. a jeśli znajdziecie gdzieś na forach wpisy rzekomo zadowolonych klientów, to niestety ale to są takie chwyty marketingowe podejmowane przez właścicieli takich oszukańczych pseudo-firm kredytowych, którzy sami podają się za zadowolonych klientów aby "wabić łosia" jak to określił jeden z pracowników takiej firmy w prywatnej rozmowie.
Jednocześnie informujemy, że jest szansa choć nie zawsze na odzyskanie wpłaconych pieniędzy, szczegóły dla zainteresowanych na maila.